9/10/2008

internetu brak!


Przez ostatnie dwa tygodnie z moim internetem było dość kiepsko, także niestety pogubiłam się co do informacji, kto, co, gdzie, z kim i dlaczego, a kto z kim nie i dlaczego.. Czuję się odizolowana. Ale z drugiej strony miałam więcej czasu na inne ciekawe rzeczy.. Myślę, że 39 to liczba godzin spędzonych przeze mnie w domu w przeciągu ostatniego tygodnia.. Nie powiem, żebym narzekała. Co prawda nie poszłam w końcu na polskie party w The Gaff w piątek, ale i tak było nieźle.. Mój ulubiony zwrot to hanging out:) Aha, i bardzo lubię mą nową grupę Advanced. Dzisiaj Nick miał urodziny i wszyscy kupiliśmy mu coś słodkiego.. A jutro żegnamy Chrisa, już nie będzie naszym nauczycielem.. Bez sensu.. Aaaa, no i bym zapomniała o najważniejszym - mam metę w Hamburgu, ponieważ poznałam Janę z tego właśnie miasta i zaprosiła mnie ta przemiła osoba na weekend, kiedy tylko wyrwe się z Mainz! Ale wspominając Mainz, trzeba też nadmienić jeden fuck-up.
Kolumbia&Meksyk


Niemcy&Irlandia

Otóż niestety z mojego pobytu w Polsce przez dwa tygodnie zrobiła się wizyta 6-dniowa.. I mnóstwo formalności do załatwienia.. Nie wiem, jak podołam.. Ale na pewno podołam, jak to zwykle ja:)


Polska&Kolumbia

I gram w pingponga - ciągle szlifuje swój wrodzony talent.. Zastanawiam sie też nad skokiem ze spadochronem, ale cena waha sie między $250 a $400..
Nick grający w HydeParku i śpiewający także:)

Hmmm, o tyle, o ile 250 to jeszcze mogę przeżyć, to 400 to już lekka albo też nielekka przesada! Aha, i odkryłam, że lubię kawę, ale tylko zimną z jakimś dodatkiem, jak wanilia albo kokos! Zwykłe capuccino albo mocca? Nie ma szans..
Odwiedziłam dzisiaj mój lokalny supermarket i zakupiłam dwie biodegradowalne torby - tutaj wszyscy takie mają, więc ja też i już nie będą myśleć, że nie należę do local community:)
Zaczęłam niestety odliczać dni - 25. Nie będę płakać, ale będę tęsknić, bawię się wyśmienicie.. Dzisiaj w końcu po dwóch tygodniach znalazłam pocztę i kupiłam znaczki, także może nareszcie wyślę kartki! :)

Florian's Birthday

Bardzo dużo ludzi wyjeżdża - Florian, Timo, Taka, Ozgur, Nora, Hannah, Zuzana, Hide.. A za 25 dni ja i Jana, i Eder, i Osman.. Szkoda.. Może kiedyś wrócę.. To znaczy - na pewno wrócę!
Ostatnio niedzielny wieczór oglądałam australijską wersję "Tańca z gwiazdami" i powiem szczerze, że polska wersja jest duuuużo lepsza.. To samo tyczy się "You can dance". W poniedziałki za to leci jakaś nowa wersja Beverly Hills 90210! Oglądamy z Julianą w jej domu! Często tam bywam:) Nie znoszę siedziec sama w domu, chciałabym mieć współlokatorów!
Ok, może starczy tych żalów i nudnych faktów, czas ugotować obiad i gdzieś się może wybrać, jako że pogoda dopisuje całkiem całkiem..
I cały czas nie mam spodni!

1 komentarz:

petryk pisze...

haha, co za bogaty w treść komentarz :)
thx :D:D:D:D